Kamil Piechucki: Warto tutaj robić koszykówkę

,

Lista aktualności

Kamil Piechucki: Warto tutaj robić koszykówkę

W zaległym meczu 20. kolejki Żubry Abakus Okna Białystok pokonały KKS Polonię Warszawa, 90:80. Stołeczny zespół wciąż walczy o miejsce w fazie play-off, tą niespodziewaną porażką skomplikowali sobie jednak kwestię awansu do grona najlepszych ośmiu drużyn po sezonie zasadniczym 

Obraz

,

 

Shiloh Robinson, koszykarz KKS Polonii Warszawa: Zdecydowanie ten wynik nas nie zadowala, potrzebowaliśmy wygranej. Żubry zagrały naprawdę dobrze, zmuszali nas do rzutów z niewygodnych pozycji. Zbyt często pozwalaliśmy rywalom na ofensywne zbiórki, punkty z kontry, popełnialiśmy niepotrzebne faule. Gratulacje dla nich, byli skuteczniejsi od nas. Musimy wypracowywać sobie lesze pozycje w ataku i oczywiście je wykorzystywać, a jeśli nie trafiamy, musimy solidnie prezentować się w obronie, bo dziś na pewno tak nie było, straciliśmy 90 punktów. Taka praca w obronie nie jest wystarczająca. Chcemy zagrać w play-off, nie wiem jak teraz wygląda tabela w tej kwestii, ale pewnie nadal mamy szansę na grę w play-off.

Radosław Kusy, trener KKS Polonii Warszawa: Na wstępie ogromne gratulacje dla Żubrów, na pewno bardzo chcieli wygrać, to było widać od początku. Pomimo tego, że zaczynamy bardzo dobrze, 7-2, to niestety Białystok swoją ciągłą presją, zacieśnianiem strefy podkoszowej ten mecz wygrywa. Byli dzisiaj świetni, bardzo dobrze atakowali deskę, walczyli pomimo tego, że niestety spadają z ligi, to nie poddali się i zagrali dzisiaj naprawdę świetne spotkanie. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że oni w tym meczu chcieli wygrać bardziej od nas. Tak jak powiedział Shiloh, to my mieliśmy aspiracje na to, żeby awansować do playoffów. Oczywiście nie składamy broni. Teraz mamy święta, mam nadzieję, że chłopaki sobie odpoczną i przepracujemy cały tydzień i o te playoffy powalczymy. Na pewno nie chcę szukać tutaj żadnych wymówek w postaci tego, że gramy w ostatnim czasie co 3-4 dni, bo tutaj jak najbardziej to nie o to chodzi, ale to na pewno też nie pomaga. Dzisiaj byliśmy bardzo słabi w obronie, gdzie po prostu nie możemy też na przykład w poniedziałek po meczu niedzielnym od razu wejść i dać siebie 200%. Musimy odpoczywać też, bo chłopaki nie są maszynami. Jest to koniec sezonu, gdzie na pewno też ten sezon w kościach czujemy.

Benjamin Didier-Urbaniak, koszykarz Żubrów Abakus Okna Białystok: Ja bym na początku chciał podziękować drużynie Polonii Warszawa, bo naprawdę walczyliśmy do końca. Tym razem udało nam się utrzymać to prowadzenie i bez żadnych głupich strat, głupich błędów, nie oddaliśmy tego łatwo. Jest to kolejny mecz, w którym mamy 8 strat tylko, więc dużo lepiej się tak gra, jeżeli ma się więcej rzutów. No i mimo, że już niestety spadliśmy, to nie będziemy się poddawać. Będziemy walczyć do końca. Jest to nasze drugie zwycięstwo z rzędu. Zostały trzy mecze i tak jak już trener też wspominał w szatni, będziemy walczyć do samego końca, bo po to tu jesteśmy.

Dużo bardziej przykładamy się do posiadania piłki w rękach, bo mamy tak jak powiedziałem kolejny mecz 8 strat, a dużo niestety w końcówkach mieliśmy tych głupich, niewymuszonych nawet strat, gdzie piłka leciała w aut, czy po prostu zabierali nam piłkę i złe podania. I mi się wydaje, że właśnie to się bierze z tego, że jesteśmy dużo bardziej cierpliwi na piłce. No i tym po prostu sobie budujemy tą przewagę i już jej nie tracimy.

Z mojej strony mogę powiedzieć, że ja jakby przedtem też nie czułem jakiejś presji. To jest coś, co robimy już długo, lubimy to robić. No i wiadomo, im więcej jest tych przegranych meczów z rzędu, nie z rzędu, to to jest irytujące i denerwujące i myślę, że jak zaskoczyliśmy w końcu, to wiemy już jak grać, żeby po prostu wygrać ten mecz

Kamil Piechucki, trener Żubrów Abakus Okna Białystok: Po pierwsze gratulacje dla naszego zespołu i gratulacje dla kibiców, którzy dzisiaj się stawili i mieli na pewno uciechę i mają uciechę z tego meczu, pomimo, że sezon może nie jest taki, jak byśmy chcieli. Dziękuję Polonii za mecz. Mecz na pewno emocjonujący, mecz w którym padło dużo punktów, więc też się dobrze to ogląda ze strony kibica. Naprawdę bardzo fajnie jest podchodzić do każdego meczu profesjonalnie. Dla mnie to jest dość proste, bo robię to bardzo długo i cieszę się, że zawodnicy pomimo tego ogólnego wyniku i problemów przez cały sezon, są tutaj z nami, są do końca i tak jak powiedziałem jakiś czas temu do prezesa, że prezes nie musi się martwić o serce i o walkę. Ja mam dużo energii i dużo wytrwałości, żeby ten zespół do końca walczył. Czasami się wygrywa, czasami się przegrywa, natomiast to jest sport, w którym trzeba pokazać serce i profesjonalizm do końca. Nam zostały trzy mecze, lepiej się idzie na krótki odpoczynek, na święta z dwoma wygranymi z rzędu, więc się na pewno cieszymy. I to jest bardzo ważne moim zdaniem, co ja teraz powiem, że warto robić tutaj koszykówkę. Są gorsze i lepsze czasy, natomiast dzisiaj pokazaliśmy i pokazał też Białystok i kibice, że warto tutaj robić koszykówkę. To jest proces, czasami jest żmudny, czasami ma się gorsze lata, natomiast warto pomagać i warto robić koszykówkę. I myślę, że do końca sezonu chcemy pomóc prezesowi, żeby łatwiej mu było to budować na przyszłość.

Jeżeli pytamy o ten zestaw osobowy, trzeba być realistą, że ja nie byłem osobą, która budowała ten skład i trzeba powiedzieć, że nie byłoby takiej szansy, żebym ja taki sam zespół zbudował. Nigdy nie ma dwóch takich samych zespołów, natomiast nie zaskoczę, ja się jeszcze będę teraz szykował do meczu z Resovią Rzeszów i to jest dla mnie w sumie najważniejsze. Tak jak powiedziałem, my tutaj pracujemy, dostajemy za to pieniądze, staramy się być jak najbardziej profesjonalni po to, żeby Białystok mógł walczyć o jak najwyższą ligę, o jak najlepszy zespół w przyszłości. Prawda jest taka, że wszystkim nam się skończą kontrakty za dwa tygodnie, za miesiąc jak to uleci i następne ruchy są już oczywiście ze strony klubu. Ja od kiedy tu przyjechałem nie mogę nic negatywnego powiedzieć, bardzo dobrze tu jest pracować, bardzo dobrze tutaj jest żyć, co jest dla mnie też ważne w pracy. Natomiast gdzie my wszyscy będziemy po sezonie, to tak po prostu nie wiem, natomiast ja jestem optymistą, że tu będzie koszykówka na dobrym poziomie. Być może to trochę musi potrwać, natomiast wracam do tego, że warto budować i to jest apel do wszystkich, którzy nam pomagali albo do tych, którzy być może się wahają, żeby pomóc

Absolutnie to nie jest ten poziom, który byśmy chcieli osiągnąć, nie można spoczywać na laurach. Graliśmy mecz w Poznaniu, dzisiaj pokazaliśmy, że możemy wygrywać, natomiast trzeba powiedzieć, że te porażki, które były blisko i było prawdopodobnie 7-8 meczów w ostatnich minucie, które się zamykały, tam nam czegoś brakowało. Ja tam typowo analizując mógłbym mówić o tej koszykówce prawdopodobnie dzisiaj do rana, natomiast najważniejsze jest to, że nie poddają się chłopaki, że wynik wynikiem całościowym jest, ale to z jaką twarzą skończymy sezon jest bardzo ważne. Dzisiaj na pewno byliśmy zespołem lepszym, tak samo jak byliśmy zespołem lepszym w Poznaniu, oba te zespoły praktycznie już wiedzą, gdzie skończą mniej więcej swój sezon, natomiast mnie nie interesuje przeciwnik, mnie interesuje, żebyśmy my jako Żubry Białystok pokazali charakter do końca i to jest chyba widoczne i z tego się najbardziej cieszę.